Anastazja
08.06.2014Mój spokojny sen niespodziewanie przerwał irytujący dźwięk budzika zmuszając mnie do wstania z łożka i wyłączenia tej maszyny zła. Użądzenie leżało na komodzie, która znajdowała się na przeciwko mojego łożka. Specjalnie położyłam go tam aby zmisić się do wstania. Ja i te moje geniale pomysły. Niechętnie podniosłam swoje cztery litery aby wyłączyć budzik i zacząć nowy dzień. Gdy znalazłam się przed komodą otwożyłam szerzej oczy gdyż zobaczyłam, że jest 09.27 a ja jestem spóźniona już 27 minut ! Szybko żuciłam się do łazienki znajdującej się na przeciwko mojego pokoju, gdzie błyskawicznie odświerzyłam się i ubrałam w zestaw przygotowany powszedniego wieczoru. Nie chcąc tracić czasu rozczesałam włosy nie myśląc o układaniu ich , darowałam sobie też makijaż. Zbiegłam do kuchni po schodach, pomijając fakt, że prawie zabiłam się przez swoje zabojczo wysokie szpilki. Wyjęłam z lodowki jogurt pitny oraz z szawki małą paczke musli. To musi mi wystarczyć do lanczu, cóż tak myślę. Zabierając torebkę gdzie wżuciłam klucze, dokumenty i telefon udałam się do garażu, w którym znajdował się mój samochod. Spóźniłam się do pracy już godzinę ! A mój szef nie należy do najwyrozumialszych. Po 20 min jazdy zaparkowałam pojazd na specjalnym parkingu poświęconym pracownikom. Szybko go zamknęłam i udałam się do głównego budynku FBI. Tak, tak pracuje w FBI. Namieżam ludzi i zdobywam informacje na ich temat, praca męcząca ale przynosząca duże zyski. Po całym zajściu gdy odgadłam hasło do tajnych informacji Ameryki zostałam przeniesiona do specjalnego ośrodka gdzie byłam chroniona przez 2 lata. Przez cały czas byłam badana, rozwiązywałam różne zagadki dla FBI, które pomagały w odnalezieniu .. Sama nie wiem czego. Nikt nie dowiedział się, że znam hasło po za prezdydętem, ministrem obrony, zażądem FBI, wojskiem i kilkoma naukowcami. I kiedy mówie, że nikt więcej się nie dowiedział to tak jest, nawet moi rodzice. Wmówiono im, że zostałam postrzelona. Więc dla mojej rodziny teoretycznie jestem martwa. Zostałam pod opieką agenta Daniela Smitcha, który wychował mnie jak własną córkę. Gdy trafiłam do ośrodka zainteresowałam się pracą innych, dlatego teraz doświadczona pracuje tu pracuję.Wchodząc przez hol dostałam się do windy naciskając guzik 40 z ostatnim piętrem. 36 ... 37 ... 38 ... 39 ... nareszcie 40 piętro. Szybko wyszłam i skierowałam się w stronę swojego biura. Tak, tak gdy odkryłam wiele tajnych informacji dzięki czemu awansowałam i dostałam je dla siebie ! Tak bardzo się cieszę, że nie muszę się więcej gnieść w trzech ciasnych ścianach. Tam wszystko widać. W prawdzie moj gabinet jest cały oszklony, ale za to 4 razy większy i z cudownym widokiem na miasto i pobliski park. Witając się z kilkoma osobami zauważyłam, że w moim pokoju siedzi Dawid, mój szef, który jak już wspomniałam nie jest wyrozumiały i zdecydowanie nie lubi jak ktoś się spóźnia. Chciałam odwrócić się i wrócić w stronę windy, ale zatrzymał mnie głos Dawida- Anastazja ani mi się waż uciekać. Wracaj tu ! - krzyknął donośnym głosem, który niestety musiałam posłuchać. Gdy dotarłam do niego powiedziałam niepewnie- Dzień dobry Dawid. Co słychać ? - liczyłam, że odpuści mi kazanie i jak zwykle w takich momentach będzie mnie wysyłał po nasze drógie śniadanie do końca tygodnia- Ana może mi powiesz, która jest godzina ? - odpowiedział uśmiechając się tym irytującym uśmieszkiem- Hmm chyba 10 - uśmiechnęłam się udając, że nie wiem o co mu chodzi- I ? - odpowiedział unosząc brwi- Dobra, to ja będę chodziła po jedzenie przez tydzień - powiedziałam wzdychając i opuszczając ramiona w dół- I o to chodziło księżniczko - uśmiechnięty powiedział idąc w stronę drzwi po drodze całując mnie w policzek i czochrając mi włosy - bierz się do pracy młoda- Jasne staruszku - odgryzłam się kładąc torebkę na biórku. Chłopak wyszedł puszczając mi oczko i zamykając za sobą drzwi. Nie myślcie, że on jest jakimś starym pedofilem czy coś. Jest młody, nawet za młody. No w końcu kto jest szefem FBI w wieku 26 lat ?! Ale dzięki wykształceniu i poświęceniu dla firmy odziedziczył ją po swoim ojcu 3 lata temu. Poznałam go gdy jeszcze byłam w fazie przejsciowej w ośrodku. On jest moim jedynym przyjacielem nie wliczając mojego przybranego ojca. Dawid to świetny facet, za którym uganiają się większość kobiet w budynku. Tak większość, ponieważ ja się nie wliczam.Szybko zaczęłam studiować i wypełniać papiery, które szybko przyniosła serkretarka. Gdy przyszedł czas na lunch Dawid pokazał się u mnie w gabinecie- Hej Ana, pamiętaj o jedzeniu bo już zaczynam się robić głodny - uśmiechnął się złowieszczo i błyskawicznie wyszedł. Myślę, że to ma związek z tym, że zamieżałam go żucić poduszką znajdującą się na kanapie leżącej niedaleko. Tak chyba tak- Spadaj, nic nie dostaniesz ! - krzyknęłam śmiejąc się- Zobaczymy - usłyszałam w jego głosie rozbawienie. Nie chcąc marnować czasu i narażać przyjaciela na głodowanie postanowiłam wyjsc. A tak na serjio też jestem głodna. Wzięłam swój duży portfel gdzie zchowałam dodatkowo broń ( nigdy nic nie wiadomo ) i wyszłam z budynku. Nie wsiadałam w samochod, ponieważ sklepy, bary i restauracje są bardzo blisko. Szłam spokojnie między tłumem ludzi, gdy niespodziewanie usłyszałam krzyki i strzał z pistoletu. Zamarłam gwałtowie słysząc ..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz